czwartek, 21 sierpnia 2014

POCZĄTEK CZEGOŚ NOWEGO

Syndrom Sztokholmski to historia, która już bardzo dawno temu zrodziła się w czeluściach mojego umysłu, wspomaganego rozhulaną wyobraźnią. Przez kilka miesięcy dopieszczałam pomysł na jego fabułę, dopasowywując wątki, bohaterów, a także fandom, który idealnie wpasowałby się w mój pomysł. Po setnym przeczytaniu ostatniej części Harry'ego Pottera, stwierdziłam, że to właśnie w jego realiach, a także czasach chciałabym umieścić główną bohaterkę, która przez swoje pochodzenie i znaczenie dla wpływowego ojca wpada w tarapaty, za którymi kryją się ... śmierciożercy. Całość opowiadania utrzymana będzie w raczej poważnym tonie, nie przewiduję wplątywania do niego jakichś humorystycznych i zabawnych sytuacji, które choć na chwilę byłby w stanie rozładować napięcie. Liczę na to, że z tą historią poradzę sobie o wiele bardziej niż ze Straconymi i dotrwam do końca Syndromu. Jest to dla mnie naprawdę bardzo ważne, dlatego mam nadzieję, że chociaż kilka osób zainteresuje się tą historią i będzie wyrażać o niej opinie w postaci choćby krótkiego komentarza, który zmotywowałby mnie do dalszego tworzenia. Oczywiście, krytyka jest przeze mnie bardzo miło widziana, ale jedynie ta konstruktywna. Zdaję sobie sprawę z tego, że mój styl pisania nie jest idealny, ale uważam, że jak na moje nikłe doświadczenie z pisaniem opowiadań wcale tak źle nie jest moim skromnym zdaniem. Jednak ocenianie moich pisarskich zdolności pozostawię Wam, i teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Wam przyjemnej lektury i wytrwałości w brnięciu przez to opowiadanie.



14 komentarzy:

  1. Szkoda tamtego bloga, ale cóż, cieszę się, że zdecydowałaś się tworzyć coś nowego, chętnie będę zaglądać i motywować, i pisać komentarze z odrobiną krytyki, jeśli będzie trzeba!
    A, mam pytanko, małe takie, z ciekawości czystej, ile już piszesz? :D

    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również jest szkoda tamtego bloga, zwłaszcza tego wysiłku, którego w niego włożyłam, ale pocieszam się, że być może z tym opowiadaniem wyjdzie mi o wiele lepiej niż z poprzednim ;) Szczerze mówiąc nie potrafię określić ile już piszę, ponieważ miałam sporo przerw w pisaniu różnych tworów, ale wydaje mi się, że już od trzech lat. Mniej więcej ;P
      Ps: Zaraz cię dodam do linków, bo strasznie podoba mi się Twoje opowiadanie!

      Usuń
    2. Na pewno będę trzymać kciuki i przybywać tutaj z dobrym słowem! :D
      Och, ja zaczęłam w wieku 13 lat, czyli powinnam pisać 7, ale przez tamten rok nie pisałam, heh, mam nadzieję, że moja wena nie będzie przychodzić tylko w wakacje :C

      Ojej! :o Naprawdę? ^^ Ale mi strasznie miło! :3 Też bym dodała, gdybym nie była leniwa i nie chciało mi się tych wszystkich blogów z obserwowanych przenosić xD

      Usuń
  2. FF HP? To o wiele lepszy pomysł niż opowiadanie autorskie, przynajmniej dla mnie ^^. Zdecydowanie wolę ff niż opowiadania autorskie. Mam tylko nadzieję, że pomysł nie był wzorowany na moim opowiadaniu. Bo też zamierzam wykorzystywać motyw syndomu sztokholmskiego.
    Zaraz dodam się do obserwowanych i będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzasz wykorzystać, a nie wykorzystałaś, sądzę, że Azrael nie jest wyrocznią :P
      Och, ja tam wolę autorską twórczość! :D Ale fickami nie pogardzę też :D

      Usuń
    2. No, ale opis brzmi mi podobnie ;P. Swoją drogą, mam nadzieję, że nie będzie jak z poprzednim blogiem, czyli skasowanie zaraz po prologu. Nie lubię, kiedy autorzy postępują w taki sposób.
      A ja nie przepadam za twórczością autorską. Gdy chcę czegoś autorskiego, sięgam po książki. W internecie szukam raczej dobrych fanficków potterowskich, dlatego tak rzadko czytam opowiadania o innej tematyce ;). W zasadzie tylko wtedy, gdy jest to opowiadanie czytelnika.

      Usuń
    3. Nie musisz się martwić tym, że opowiadanie jest wzorowane na Twoim, ponieważ wykorzystam tutaj motyw śmierciożerców i Voldemorta, bo akcja toczyć się będzie w 1997 roku, czyli w Księciu Półkrwi, więc jest raczej mało prawdopodobne, żeby nasze opowiadania, były chociaż minimalnie do siebie podobne ;D

      Usuń
    4. 1997 rok to ostatnia część HP, Książę Półkrwi to 1996 rok ;).
      Wgl coś ci się dzieje z komentarzami, formularz wyświetla się gdzieś u góry z boku ekranu zamiast pod spodem. I wyłącz przepisywanie kodów z obrazka, to uciążliwe.

      Usuń
  3. O boru! Szczerze mówiąc, to zawsze mi się te czasy myliły, zaraz to wszystko poprawię. Właściwie, to nie wiem, co się dzieje z komentarzami, mi wszystko świetnie się wyświetla, więc nie mam pojęcia, co może być przyczyną tego problemu i jak go rozwiązać. Przepisywanie kodu z obrazka, już wyłączam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wgl przeczytałam opis, brzmi bardzo ciekawie. Bardzo lubię taką tematykę, więc na pewno będę czytać. Mam tylko nadzieję, że nie zawiesisz zaraz po prologu.
      O, teraz mi się normalnie pojawił formularz, ale czasami mi wyskakuje gdzieś z boku ekranu, nie wiem czemu. Też kiedyś na swoim blogu miałam ten szablon, ale nie pamiętam, czy się tak robiło, czy nie ;P.

      Usuń
    2. O, a teraz znowu z boku, heh ;P. No a akcja się jednak będzie dziać w czasie szóstej części, nie siódmej? Bo ogólnie Pius zaczął współpracować z Voldziem w 1997, tak na pograniczu części szóstej i siódmej. Swoją drogą, bardzo ciekawy wybór postaci, nigdy nie spotkałam się z fickiem, gdzie ktoś opisywałby Piusa i jakąś jego rodzinę.
      I jestem bardzo ciekawa, do kogo zacznie się przywiązywać bohaterka. Mam jedynie nadzieję, że to nie będzie Draco Malfoy, bo to takie oklepane ;).

      Usuń
    3. Właściwie to na początku siódmej części, żeby nie naciągać za bardzo kanonu. Ja również jeszcze nigdy nie spotkałam się z opowiadaniem, w którym autor opisywałby rodzinę Piusa i to właśnie dlatego postanowiłam coś takiego napisać, ponieważ lubię oryginalność ;D Osobą, do której będzie się przywiązywać główna bohaterka z całą pewnością nie będzie Draconem Malfoy'em, chociaż kimś z jego bliskiego otoczenia, kto został brutalnie potraktowany przez J.K Rowling! Ale nic więcej nie zdradzę ;P

      Usuń
    4. To dobrze ^^. Też lubię oryginalność. I uwielbiam tę mroczną stronę świata magii, dlatego liczę, że dobrze to wszystko opiszesz.
      Dobrze, że nie Malfoy ;). Ale ta postać będzie postacią kanoniczną też? Troszkę szkoda, że to pewnie też jakiś małolat (lubię paringi z dużą różnicą wieku), ale i tak może być ciekawie. Jak ci idzie pisanie?

      Usuń
    5. Wydaje mi się, że dobrze ;) mam już w połowie zapisany prolog, więc do przyszłego tygodnia powinnam się wyrobić z jego publikacją, o ile nie dopiszę jakiegoś fragmentu, ot tak, co bardzo często mi się zdarza :P Cóż, szczerze mówiąc z początku zastanawiałam się nad tym, czy z Lucjusza nie zrobić tej postaci, do której Elise się przywiąże, ale ostatecznie trafiło na małolata, bo wydaje mi się, że lepiej wyjdzie mi opisywanie jego stosunku do niej niż dojrzałego mężczyzny ;c i tak, ta postać jak najbardziej będzie postacią kanoniczną, więc chyba nie będzie tak źle ;D

      Usuń

Obserwatorzy